piątek, 23 sierpnia 2013

wakacje czy praca?

wakacje są dla dzieci,
 w ciągu roku szkolnego wytężają swoje móżdżki ,poznają nowe prawa i definicje , kształcą i udoskonalają to co już potrafią ...nasza rola jest by im w tym towarzyszyć i pomagać. Czasu na dodatkowe zajęcia nie ma ...to co potrzebuje naszej ręki robimy na bierząco a co fachowca i większego naszego czasu ...niestety czas wakacyjny jest najlepszy...dla tego do pracy ...:)
zaczęliśmy od wstawienia drzwi do pokoi dzieci ...





oczywiście jak remont na górze to "przeprowadzka " dzieci  piętro niżej ,nie będę opisywać co się działo bo nawet komputer tego nie przyjmie ...w każdym razie nie wiem jak to bywało wcześniej gdy w jednej izbie było 8 dzieci ...u mnie na dłuższy etap by to nie przeszło dla tego w ekspresowym tempie  się odbyło malowanie  ... oto efekty...








troszkę wcześniej pisałam o liftingu sypialni i gościnnego....




to jest ogrom pracy mojego wspaniałego męża, moja rola to tylko wspieranie ;)

został nam jeszcze tydzień wakacji ,będą to przygotowania szkolne ,okładanie książek , podpisywanie zeszytów, i ostatnie zakupy czyli kapcie do szkoły ...nie mogę uwierzyć że to już :)


Pozdrawiam :)












wtorek, 20 sierpnia 2013

odpoczywamy i przyjmujemy gości...:)

już lada moment koniec wakacji  (notabene jak ten czas leci ???) dzieci na maksa odpoczywają i niestety woda to ich drugi "dom " ...oj ciężko wyciągnąć ich , ale nie dziwię się przy takich temperaturach sama bym nie wychodziła ...
migawki z jedynego wyjścia nad wodę ...po utonięciu czwórki dzieci chyba się nie odważę więcej,naprawdę oczy trzeba mieć dookoła ...i niby był ratownik , kąpielisko strzeżone ale zostaje jednak ALE....
















miło nam że możemy gościć naszych znajomych którzy co roku mają u nas przystanek w drodze na południe polski ,wspólne pogaduchy  miłe wieczorki( jeśli nie gryzą komary bryyyy )





 i tajemniczy gość ...nasz Tuptuś wyprowadził się do  warszawki rok temu i miło nam było go też gościć ...a jak dzieci się ucieszyły..
 oczywiście jak goście to i dzieci... max 12 z naszymi ...oj działo się

 nasz dom jest baaaaaardzo wytrzymały  :) :) :)

między wizytami i odpoczywaniem była i  praca o tym drugim razem...



GRATULUJĘ WYTRWAŁOŚCI   :)

Tu bywacie najczęściej...