piątek, 30 marca 2012

CD. afery pralkowej... prasowanie czas zacząć :)

             Nareszcie zakończona afera pralkowa , w poniedziałek po burzliwej wymianie zdań z konsultantem  wieczorową porą odwiedzili nas mechanicy , którzy z instrukcją obsługi naprawiali nasz sprzęt...najważniejsze że DZIAŁA :))
             Czemu tak trudno ludziom zrozumieć moje oburzenie ??? 
takich koszyczków jest 5 :(

to tylko namiastka tego co mnie czeka ...
A to dla tego mili przyjaciele że nikt za mnie potem nie stanie i nie poprasuje tego co i tak jest do uprasowania, mimo że wszyscy nas ROZUMIEJĄ  to i tak lustrują czy dzieci są czyste, umyte , uprasowane...
a to niestety namiastka  codziennych obowiązków  które dzięki życzliwości ludzkiej się na piętrzyły,

Jakoś ten tydzień wojowniczo się zaczął  i wszystko wskazuje że tak się też skończy...czyżby dusza wojownika się we mnie obudziła ???  Raczej nie ,ale koniec z siedzeniem pod miotełką ...zaczynam kształcić fakultet prawniczy :)  inaczej się tak nie da żyć ...

piątek, 23 marca 2012

Amica...Frania ...ludzka życzliwość ?

no i stało się ...nasza pralka amica stanęła,czy sama ? nie wiadomo,a może pomógł jej najmniejszy mechanik?
ale to jeszcze nie tragedia, naszą zmora jest trwająca gwarancja...
pralka odmówiła współpracy w sobotę...
zablokowała się na amen tym sposobem pranie uwiezione...
w poniedziałek telefon do serwisu,miła pani przyjęła zgłoszenie jako PILNE  !!! zgłoszenie przekierowała na najbliższy rejon...we wtorek obdzwoniłam znaleziony numer tel . tegoż serwisu...pani wypytywała o usterkę ,co i jak, ewentualnie zamówić części...i cisza do dziś !!! minął tydzień,pranie dalej w pralce... w domu rota wirus... dwa kosze do prania stoją pełniutkie,
na bierząco spierałam tylko pościel i bieliznę...



mamy XXI wiek a ja się cofam w technice...doszliśmy z mężem do wniosku że jednak starsze franie były nie zawodne,bo jeśli nawet coś się popsuło to fru pralkę do góry nogami ,wylewamy wodę i czekamy na mechanika (czyt.męża)








co zawiniło w mojej pralkowej przygodzie ;)....
LUDZKA ŻYCZLIWOŚĆ ?...
PAPIERKOLOGIA ?...

cd.na pewno nastąpi , na razie życzę miłego popołudnia ...ja spadam do ogrodu posprzątać bo piękna pogoda  :)


Dobroć to jedyna inwestycja, na której nie sposób stracic

poniedziałek, 19 marca 2012

Pamiętamy...


Dziś  kończyła byś 9 lat...

zamiast tortu...światełko pamięci...











...co dla nas najdroższe w  grobie się mieści ,
Bóg zabrał nam Ciebie,
nie zabrał boleści...


niedziela, 18 marca 2012

wiosna ...a z nią nowe atrakcje


no tak za oknem 18 stopni ,pełne słonko można by się opalać...


maluchy pną się do słonka :)

teatrzyk o wiośnie ...




























    Natalka w roli mróweczki ,Justynka  pszczółką ...a Madziula żaba  z ospą w domu  :(

zawsze tak jest ,
jak jest dużo spraw do załatwienia to jestem uziemiona... w domu mamy kwarantalną tzn.ospę i dziś rozwija się rota wirus czyli stan na dziś 4/9
ciekawe co będzie jutro...
nie lubię jak chorują...ale to chyba każda mama ,martwię się o nich ...mamy wspaniała panią doktor, jeśli jest to tylko możliwe zawsze przyjedzie na wizytę domową, poza tygodniem przyjmie nas na oddziale dziecięcym jak ma dyżur,wielkie ukłony dla tej kobiety ;) wiele jej zawdzięczamy w zdrowiu Madzi przede wszystkim, pierwszy rok u Magdy było 6 razy zapalenie płuc  i pobyty w szpitalu , w tym momencie  ma tylko dietę alergiczną a dziewczyna śmiga jak szalona...:)

Pozdrawiamy chorobowo...a Wy korzystajcie ze słonka  :)

Zdrowie jest najpierwszym dobrem, uroda drugim, a bogactwo trzecim

środa, 14 marca 2012

Choć by Ci ktoś na urodziny...

złożył cały świat u stóp,
to jeszcze nic ,
to jeszcze mało,
 wobec TEGO co dał CI  BÓG...

marzec w naszym domu , płodny jest w uroczystości urodzinowe...


...dziś obchodzimy 12 urodziny Krystiana, kiedy pierwszy raz pojawił się u nas miał 6 lat

Justynka swoje 8 urodziny będzie obchodzić  za dwa dni czyli 16... przyszła do nas jak miała 2 lata



a  Julcia  obchodziła by 19 marca swoje 9 urodziny  


jak obchodzimy te dni ?
BARDZO UROCZYŚCIE  :) ... ma się rozumieć ...
 od samego rana są życzenia i gromkie sto lat... nie tylko od rodziców,
bo i rodzeństwo uczymy składać życzenia,
są laurki  , cukierki no i oczywiście prezenty, staramy się by jednak spełniać ich marzenia... oczywiście  w miarę  rozsądku  ;)  ale by otrzymać prezent  nie jest w cale tak łatwo, trzeba go mocno szukać ,bo ukryty jest jak ogromny skarb na terenie domu ( jeśli pogoda pozwala to i w ogrodzie) ...oczywiście szukają wszyscy bo jubilatowi zeszło by się zbyt długo samemu,kiedy zostaje odnaleziony buziakom i radości nie ma końca...

po co ta cała oprawa?
 by poczuli się wyjątkowi , kochani ,
bo każdy z nich zasługuje na to...

                            Sto lat  moje skarby ...





sobota, 10 marca 2012

Miłość do kwiatów...

uwielbiam...
kocham im się przyglądać jak "bije " w nich życie...
jak w duszy mają tajemnicę ...


             na dzień kobiet dostałyśmy białe tulipanki, dostały troszkę ciepła  i proszę nie cudowne ???...tylko gdzie ta biel ???


Dziś piękna pogoda więc poszłam zobaczyć jak tam moje "maluchy" się wybijają, nie powstrzymałam się by rączek nie zamoczyć w jeszcze zamarzniętej ziemi...
krokusiki

pierwiosnki

prymulki

hiacynty

szafirki


potrzebują jeszcze wiele słonka ale już nie długo będą cieszyć nasze oko ...







                                                
Siedzę i tęsknię za wiosna

Kiedy kwiaty rosną
Kiedy ptaki śpiewają

I drzewa dusze maja...

Wtedy wszystko się budzi

I moja dusza się budzi

Wtedy chce mi się marzyć

W wysokiej trawie leżeć

- godzinami

Każdy chyba tak ma,

ze wiosna to ten czas

który chce się przeżywać

jeszcze raz...


piątek, 9 marca 2012

męskie gotowanie... cz.2

pierogi w wykonaniu Romka ...

         ciasto...       1 kg mąki pszennej
                              0,5L ciepłej wody


          farsz...        2kg ugotowanych ziemniaków
                              0,5 kg białego sera
                              1 średnia cebulka
                                                                                     sól
                                                                                     pieprz do smaku :)
                                           

1.
zagniatamy ciasto,formujemy wałeczek i kroimy jak kopytka....


2.
kciukiem formujemy w mące  kółeczka i wałkujemy....
3. następnie ...robótka mojej żony czyli nakładanie farszu i lepienie ...





4.Gotujemy w osolonej wodzie 3 min. po wypłynięciu...

no to jemy ...SMACZNEGO :)

a było komu jeść...
 

męskie gotowanie ;)...cz.1

no to zaczynamy...





Na szczęście mój mąż lepiej sobie radzi w kuchni...


Nawet tak prosta czynność jak gotowanie jajek wymaga skupienia i uświadomienia sobie roli, jaką w życiu odgrywa czynnik czasu [...].



czwartek, 8 marca 2012

" przyszedł Marzec do kwiaciarni ...

...kupić kwiat na święto kobiet,
zapamiętaj sobie dzisiaj jest Dzień Kobiet..."

ale o tym to nie musiałam już moim mężczyznom przypominać :) zanim oczy otworzyłam  zostałam obdarowana białymi tulipankami ,ale nie tylko ja bo kobiet mamy w domu 5 więc dzięki temu cieszymy oczy pięknym bukietem na kuchennym stole...
..wręczając kwiaty dziś, dziękujmy Kobietom za to że są ... jaki świat byłby ubogi bez nas ...
 
Kobieta jest jak róża; na to ma kolce, aby je owijać płatkami
 
 

wtorek, 6 marca 2012

Poznajmy się... droga do rodzicielstwa

aby dobrze   mi się pisało a Wam czytało, proponuję się troszkę poznać :)

oto ja  mamuśka....
 i tatusiek...

małżeństwem jesteśmy od 2001 roku czyli już 11 lat , dzieci naturalnych nie mamy , nie mieliśmy i nie będziemy mieć ...no chyba że pan Bóg zmieni plany   ;)
 po 2,5 roku pierwszą naszą  królewną została Juleczka, została adoptowana w wieku 6 miesięcy .To że jesteśmy rodzina zastępczą to jest jej dzieło , to ona wiecznie krzyczała że chce duuuuużo dzieci.
Jej juz z nami nie ma ...odeszła  mając zaledwie 7 lat ,po długiej i ciężkiej walce z choroba nowotworową .Wierzymy że jest i czuwa nad nami każdego dnia...
    W 2006 roku  rozpoczęliśmy nową drogę ...Rodzicielstwa zastępczego... choć nie planowaliśmy tego.Od marca tego roku do czerwca następnego stworzyliśmy już całą naszą rodzinkę

w marcu była już z nami Justynka,
 na Boże Narodzenie już byli z nami Adrian i Madzia  (rodzeństwo)

w 2007 dołączyła Patrycja...
 a już na koniec dołączyli Krystian i Natalia (rodzeństwo)


aaaaaaa chwileczkę to jeszcze nie koniec ... po śmierci Juleczki ...swoją drogę do naszego domku odnalazł Michałek  , miał 11 dni i tylko 2 kg... ta DECYZJA była najtrudniejsza... ale warto było  20.02.2012 roku stał się pełnoprawnym naszym synem !!!! Po długiej drodze "papierkologii"..
 no to już naprawdę wszyscy ;)...
wystarczy i tak jest wesoło ...
                                    



 Spałem i śniło mi się, że życie jest radością.                               Obudziłem się i stwierdziłem, że życie jest służbą.          Podjąłem działanie i zrozumiałem, że służba jest radością...

sobota, 3 marca 2012

weekendowo...

                         tydzień minął bardzo szybko,nie wiadomo kiedy a tu już weekend ...no ale za nami masę roboty, odświeżyliśmy dzieciom pokój do zabaw ...zrobiliśmy bardziej kolorowy i wesoły ,no ale malowanie odbywało się tylko do południa jak dzieciaki w szkole ...dla tego się nam zeszło troszkę ale efekt ...
 przed...

po, proszę bardzo...

niestety  zwięrzątka umieszczone najniżej zostały już wycałowane przez Michałka :) a reszta w  ochach i achach stwierdzili ze SUPER !!!...i oto chodziło

Jutro swoje imieniny obchodzi mój tato Kazimierz ,tak się fajnie z łożyło że tata Romka również  Kazimierz mojemu tacie już dziś składaliśmy NAJSERDECZNIEJSZE życzenia,odśpiewaliśmy gromkie STO LAT  !!!

 za tatę Romka odmówimy , WIECZNY OBPOCZYNEK RACZ MU DAĆ PANIE...to już ponad 25 lat...

Pogoda była dziś cudna ,coraz bliżej wiosna .....

Tu bywacie najczęściej...