wtorek, 6 marca 2012

Poznajmy się... droga do rodzicielstwa

aby dobrze   mi się pisało a Wam czytało, proponuję się troszkę poznać :)

oto ja  mamuśka....
 i tatusiek...

małżeństwem jesteśmy od 2001 roku czyli już 11 lat , dzieci naturalnych nie mamy , nie mieliśmy i nie będziemy mieć ...no chyba że pan Bóg zmieni plany   ;)
 po 2,5 roku pierwszą naszą  królewną została Juleczka, została adoptowana w wieku 6 miesięcy .To że jesteśmy rodzina zastępczą to jest jej dzieło , to ona wiecznie krzyczała że chce duuuuużo dzieci.
Jej juz z nami nie ma ...odeszła  mając zaledwie 7 lat ,po długiej i ciężkiej walce z choroba nowotworową .Wierzymy że jest i czuwa nad nami każdego dnia...
    W 2006 roku  rozpoczęliśmy nową drogę ...Rodzicielstwa zastępczego... choć nie planowaliśmy tego.Od marca tego roku do czerwca następnego stworzyliśmy już całą naszą rodzinkę

w marcu była już z nami Justynka,
 na Boże Narodzenie już byli z nami Adrian i Madzia  (rodzeństwo)

w 2007 dołączyła Patrycja...
 a już na koniec dołączyli Krystian i Natalia (rodzeństwo)


aaaaaaa chwileczkę to jeszcze nie koniec ... po śmierci Juleczki ...swoją drogę do naszego domku odnalazł Michałek  , miał 11 dni i tylko 2 kg... ta DECYZJA była najtrudniejsza... ale warto było  20.02.2012 roku stał się pełnoprawnym naszym synem !!!! Po długiej drodze "papierkologii"..
 no to już naprawdę wszyscy ;)...
wystarczy i tak jest wesoło ...
                                    



 Spałem i śniło mi się, że życie jest radością.                               Obudziłem się i stwierdziłem, że życie jest służbą.          Podjąłem działanie i zrozumiałem, że służba jest radością...

6 komentarzy:

  1. Wspaniała rodzina!!!
    A Wy E&R jesteście mistrzami świata w tym co robicie!
    Buziaczki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestyeście Wielcy!!!! a gdzie zdjecie psinki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nasza bestia jest z Natalką na zdjęciu :)... a post o zwierzyńcu będzie następnym razem

      Usuń
  3. szalenie miło poznać Waszą rodzinkę :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest w Was tyle ciepła i miłości! Chylę czoła!!!!!Jesteście wielcy - pozdrawiam bardzo, bardzo cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uśmiechy Waszych dzieci mówią o Was wszystko! Dajecie im miłość, najważniejszą rzecz dla dzieci. I nie tylko dla dzieci.Reszta jest tylko dodatkiem.

    OdpowiedzUsuń

Tu bywacie najczęściej...